W obronie wiary i wolności. Mija 250 lat od zawiązania Konfederacji Barskiej

Mogiła Konfederatów Barskich w Rogach

fot. Mogiła Konfederatów Barskich w Rogach k. Iwonicza 

W bieżącym 2018 roku przeżywać będziemy w naszej Ojczyźnie podniosły jubileusz 100-lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości. I choć z tym wydarzeniem jednoznacznie kojarzymy dzień 11 listopada 1918 roku, kiedy to Rada Regencyjna przekazała władzę nad podległym jej wojskiem Józefowi Piłsudskiemu, to należy pamiętać, że dążenia niepodległościowe naszych przodków były długotrwałym społeczno-politycznym procesem, w który zaangażowanych było kilka pokoleń Polaków. Warto także w tym miejscu wzbudzić w sobie refleksję i zdać sprawę z wartości, jaką jest suwerenne państwo. Taka refleksja bez wątpienia zrodziła się w sercach i umysłach patriotycznej części polskiej szlachty, która dokładnie 250 lat temu stanęła w obronie trzech najwyższych wartości: Boga, Honoru i Ojczyzny. To właśnie na jej cześć Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwałą z dnia 8 czerwca 2017 roku zdecydował o ustanowieniu roku 2018 Rokiem Konfederacji Barskiej.

Przyczyny zawiązania konfederacji

W końcu XVIII wieku osłabiona finansowo i militarnie Rzeczpospolita leżąca pomiędzy drapieżnymi sąsiadami chyliła się ku upadkowi. Wybór Stanisława Augusta Poniatowskiego na tron miał być gwarantem uległości Polski wobec rosyjskich interesów. Wojska carycy Katarzyny II przemieszczały się swobodnie po całym kraju traktując nasze ziemie jak własny folwark. Jednak dopiero zuchwałe żądania Rosjan dotyczące zrównania praw mniejszości religijnych z katolicką większością oraz porwania i wywiezienia nieposłusznych polskich senatorów w głąb rozległej Rosji wywołały wielkie oburzenie i reakcję polskiego narodu. Z końcem lutego 1768 roku do królewskiego miasta Bar na Podolu zmierzali licznie ochotnicy wraz ze zbuntowanymi oddziałami wojsk koronnych. W tamtejszym klasztorze karmelitańskim 29 lutego 1768 roku szlachta spisała donośny akt konfederacji w obronie wiary i wolności. Od tego dnia walka o zachowanie niepodległości stała się obowiązkiem także religijnym, a nadzieją na zwycięstwo w tej walce pozostawała Opatrzność Boża. Dowodem tego są słowa kończące akt zawiązania konfederacji barskiej: „Czyńmy już więc w Imię Trójcy Przenajświętszej Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego to sprzysiężenie osobiste i powszechne. Tarczą będzie nam Maryja”.

Historia Konfederacji Barskiej nadal nie została dostatecznie zgłębiona. Przeszkodą w jej odkrywaniu i badaniu był okres PRL czyli czas komunistycznego zniewolenia Polski po II wojnie światowej. Sowieckie marionetki nazywające siebie „władzą ludową” nie mogły wyrazić zgody na popularyzację antyrosyjskiego powstania z lat 1768-1772. Doświadczył tego m.in. wybitny polski historyk Władysław Konopczyński (1880 – 1952), profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Poseł na Sejm I kadencji II Rzeczypospolitej oraz autor monumentalnego dwutomowego dzieła pt. „Konfederacja Barska” wydanego po raz pierwszy w 1936 roku. Jako jeden z nielicznych naukowców bardzo wnikliwie zajął się tematem konfederacji wzbudzając powszechne nim zainteresowanie wśród społeczeństwa II RP. Kolejne, po przedwojennych, wydanie tego dzieła nastąpiło dopiero w 1991 roku, a więc po zmianach ustrojowych i upadku komunizmu, do dziś pozostając jednym z podstawowych opracowań w tej dziedzinie.

„Konfederak za półtorak…” czyli Konfederacja Barska na Podkarpaciu

Działania militarne prowadzone na terenie obecnego województwa podkarpackiego w czasach Konfederacji Barskiej, tj. w latach 1768 – 1772, miały przeważnie charakter wojny partyzanckiej. Jednorazowo w poszczególnych potyczkach, każda ze stron (Konfederaci i Rosjanie) dysponowała oddziałami liczącymi od kilkunastu do kilkuset żołnierzy. Sporadycznie jednostki taktyczne walczących przekraczały liczbę tysiąca żołnierzy, jak miało to miejsce w Dęborzynie w 1770 r., Majdanie Królewskim w 1771 r. i Rzeszowie w 1772 r.

Iwonicka ziemia także nasączona jest krwią Konfederatów Barskich. Na polach pomiędzy Iwoniczem, Rogami i Miejscem Piastowym 6 kwietnia 1769 roku doszło do krwawego starcia pomiędzy wojskami konfederackimi a rosyjskimi żołdakami. Pamiątką tego wydarzenia jest mogiła Konfederatów Barskich w Rogach. Na usypanym kurhanie otoczonym starymi drzewami znajduje się kamienna kapliczka oraz drewniana tablica z napisem „Mogiła Konfederatów Barskich. W 1769 r. na pobliskich polach walczył Kazimierz Pułaski z Rosjanami. Spoczywają tu polegli w walce żołnierze”.

W tradycji i przekazie ludowym zachowała się także „Przyśpiewka spod Iwonicza” z czasów Konfederacji Barskiej, bardzo popularna i cytowana przez niemal wszystkich autorów zajmujących się profesjonalnie historią konfederacji. Oto jej treść:

„Konfederak za półtorak,

A Moskal za szeląg.

Konfederak do szabelki,

Moskal go się przeląk”

Stanowi ona fragment obszernej wielozwrotkowej pieśni, zachowanej w tradycji i ludowym przekazie mieszkańców Iwonicza. Konfederak to w gwarze konfederat, natomiast półtorak i szeląg stanowią srebrne monety, bite w Polsce i na Litwie za czasów Zygmunta III i Jana Kazimierza, równe odpowiednio wartości 1,5 grosza oraz 1/3 grosza.

Nie zawsze spójna polityka przywódców Konfederacji Barskiej w pewnych jej okresach rodziła konflikty, które niejednokrotnie skutkowały zbrojnymi potyczkami pomiędzy zwaśnionymi oddziałami i frakcjami konfederackimi. Do takich bratobójczych walk dochodziło m.in. w Strzegocicach, Iwoniczu, Grabie, Lesku i Kolbuszowej. Między 1 a 3 maja 1769 roku w Iwoniczu doszło do starcia dwóch oddziałów konfederackich dowodzonych odpowiednio przez Kazimierza Pułaskiego – będącego wówczas regimentarzem województwa krakowskiego i sandomierskiego, oraz Józefa Bierzyńskiego – ówczesnego marszałka sieradzkiego. Tak pisze o nim Janusz Roszko w „Ostatnim Rycerzu Europy” – opowieści biograficznej o Kazimierzu Pułaskim:

„Oto Bierzyński otrzymał instrukcje od biskupa Krasińskiego i podskarbiego Wessla, politycznych przywódców konfederacji w kraju. Lubomirskiego, a z nim razem Pułaskiego należy odsunąć. Gdyby nie chcieli uznać władzy Bierzyńskiego i jego kolegów marszałków obranych w obozie pod Muszynką – najechać ich! (…) Szedł gdzieś z Gorlic na Krosno i dalej dnia następnego, bo chyba 2 maja [1769 r.] przydarzyła się ta przykra historia, która świadczy, że do walk bratobójczych z oddziałem Pułaskiego jednak doszło (…) Zetknęli się pod Iwoniczem. Nie odtworzymy tego spotkania – tyle tylko wiadomo, że Kazimierz ma skaleczoną rękę. Pisze za niego kto inny list do księcia Marcina [Lubomirskiego]. Tłumaczy się, że obcej do pisania używa ręki „bom na swoje kalika, ale nie na zawsze”. Informuje, że to „po zakończeniu tragedii z komendą jmp Bierzyńskiego w Iwoniczu””.

Wśród konfederatów oraz wśród współczesnych im ludzi powtarzany był przekaz, że rana zadana Pułaskiemu pod Iwoniczem „ma rosyjską przyczynę”. List, którego słowa zostały zacytowane i którego fragmenty przytacza również prof. Władysław Konopczyński w swojej książce „Kazimierz Pułaski. Życiorys” (Kraków, 1931) pisany był w iwonickim dworze, gdzie po potyczce zaopatrzono i ugoszczona późniejszego bohatera dwóch narodów: polskiego i amerykańskiego.

Rondo im. Konfederatów Barskich w Iwoniczu? Jest projekt uchwały

Niezwykle istotną sprawą dla podtrzymania pamięci i tradycji ważnych wydarzeń historycznych, a przez to tożsamości narodowej Polaków, jest dbałość o godne upamiętnienie swoich bohaterów. Na ziemiach dawnej Galicji, gdzie swą obecność tak mocno zaznaczyli Konfederaci Barscy, istnieje szereg miejsc przypominających o potyczkach i zbrojnych starciach sprzed 250 lat. Jeszcze więcej wciąż jest jednak do odkrycia. Pochowanych w bezimiennych mogiłach Konfederatów upamiętniono na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, gdzie jedna z tablic nosi napis: „Konfederacja Barska 29 II 1768 – 18 VII 1772”. Iwonicz, jako miejscowość dosłownie naznaczone obecnością uczestników tego pierwszego polskiego powstania narodowego, na czele z jego przywódcą Kazimierzem Pułaskim, ma szczególne zobowiązanie do dokonania godnego upamiętnienia obrońców Ojczyzny. Wybudowane w 2017 roku – jedyne rondo w Iwoniczu – powinno nosić imię Konfederatów Barskich. Położone jest bowiem na ziemiach należących niegdyś do iwonickiego dworu, którego właścicielami byli kolejno Józef Salezy Ossoliński i Michał Ostaszewski – jeden z przywódców Konfederacji Barskiej i zwolennik Konstytucji 3 Maja. To na iwonickiej ziemi doszło do starcia wojsk konfederackich z Rosjanami. To wreszcie w iwonickim dworze przebywał Kazimierz Pułaski, zraniony podczas potyczki dwóch oddziałów konfederackich. Okrągła 250. rocznica zawiązania Konfederacji Barskiej jest zatem doskonałą okazją do trwałego wpisania Konfederatów Barskich w krajobraz naszej miejscowości. Liczę na to, że przygotowany przeze mnie projekt uchwały znajdzie szerokie poparcie w Radzie Miejskiej w Iwoniczu-Zdroju i Radzie Powiatu Krośnieńskiego, ale przede wszystkim wśród mieszkańców Iwonicza.

Pieśń Konfederatów Barskich. Wyraz miłości do Boga i Ojczyzny

Nigdy z królami nie będziem w aliansach,
Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi,
Bo u Chrystusa my na ordynansach,
Słudzy Maryi.

Więc choć się spęka świat i zadrży słońce,
Chociaż się chmury i morza nasrożą,
Choćby na smokach wojska latające,
Nas nie zatrwożą.

Bóg naszych ojców i dziś jest z nami!
Więc nie dopuści upaść w żadnej klęsce,
Wszak póki On był z naszymi ojcami,
Byli zwycięzce!

Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę,
Nie ulękniemy przed mocarzy władzą,
Wiedząc, że nawet grobowce nas same
Bogu oddadzą.

Ze skowronkami wstaliśmy do pracy
I spać pójdziemy o wieczornej zorzy.
Ale w grobowcu my jeszcze żołdacy
I hufiec Boży.

Bo kto zaufał Chrystusowi Panu
I szedł na święte Kraju werbowanie,
Ten, de profundis, z ciemnego kurhanu
Na trąbę wstanie.

Bóg jest ucieczka i obrona naszą!
Póki On z nami całe piekła pękną!
Ani ogniste smoki nas ustraszą
Ani ulękną.

Nie złamie nas głód, ni żaden frasunek,
Ani zhołdują żadne świata hołdy;
Bo na Chrystusa my poszli werbunek
Na Jego żołdy.

Wszechmocny Boże, Ojców naszych panie,

W Tobie nadzieja nasza i odwaga.

O wsparcie Twoje, o swe zmartwychwstanie,

Twój lud Cię błaga!

 

Dawno o Panie, już nas jarzmo ciśnie

Dziedzinę naszą wrogi rozsypały

Niech po dniach kary dzień łaski rozbłyśnie

Wróć nas do chwały!

 

Krwi nie wołamy, zdobyczy nie chcemy,

Nie chcemy mordów – do łupiestw niezdolni,

Tylko odzyskać Ojczyznę pragniemy,

Tylko być wolni!

 

Ty coś przez wieki był z ojcy naszymi,

O powróć wnukom dziadów ich spuściznę,

O Boże polskiej pobłogosław ziemi,

Zbaw nam Ojczyznę!

opr. Grzegorz Nieradka