Miesiąc: Sierpień 2015

DSC00017

Po wniosku radnego będzie nowe przejście dla pieszych

Mając na uwadze bezpieczeństwo mieszkańców, a w szczególności uczniów szkół średnich, którzy licznie korzystają z przystanku autobusowego „Ispak” w Iwoniczu, radny Grzegorz Nieradka zwrócił się burmistrza Gminy Iwonicz-Zdrój z pismem w sprawie budowy chodnika na wysokości zatoczki autobusowej i wyrysowania przejścia dla pieszych. Poprosił o przedstawienie tej sprawy Starostwu Powiatowemu w Krośnie. W odpowiedzi otrzymał informację o skierowaniu sprawy do Powiatowego Zarządu Dróg w Krośnie. W piśmie z dnia 21 sierpnia br. radny otrzymał odpowiedź, że Powiatowy Zarząd Dróg w Krośnie przychyla się do wniosku o wyznaczenia przejścia dla pieszych, ale ze względu na zaangażowanie środków w budżecie zrealizowanie budowy chodnika nie będzie możliwe.

Interpelacja 5-2

Grzegorz Nieradka

Wywiad Grzegorza Nieradki dla portalu pressmania.pl

Po objęciu stanowiska szefa kampanii internetowej Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 22, Grzegorz Nieradka udzielił obszernego wywiadu dla portalu pressmania.pl Zapraszamy do przeczytania! 

Możliwość wymiany poglądów jest esencją wolności słowa i tym, co w dobrze rozumianej demokracji najcenniejsze. Oglądając telewizję lub słuchając radia w sposób konwencjonalny, czyli przy pomocy odbiorników, możemy się z czymś zgadzać lub nie, ale nasza opinia pozostanie w czterech ścianach naszego domu. Nad przestrzenią internetową nikt nie jest w stanie całkowicie zapanować. Możliwość kontroli jest również ograniczona. Próby cenzurowania internetu podjął się, były już premier, Donald Tusk, a jak to się skończyło, wszyscy doskonale wiemy – mówi Grzegorz Nieradka w wywiadzie dla portalu Pressmania.pl. Zapytany, jak zjednać internautów odpowiada Małgorzacie Kupiszewskiej: -Trzeba być autentycznym i szczerym. Internauci mają doskonałą pamięć. Pamiętają, co dany polityk powiedział, co obiecał i z czego się nie wywiązał. Internet to największe na świecie archiwum, z którego internauci nie wahają się czerpać.

Małgorzata Kupiszewska: Zaproszenie do sztabu wyborczego PiS, by odpowiadać za koordynowanie wyborów w Internecie to dowód wielkiego zaufania. Od jak dawna jest Pan ze światem Internetu za „pan brat”?

Grzegorz Nieradka: – Swój profil na facebooku założyłem w 2010 roku, zamieściłem tam kilka informacji, po czym przez kolejne dwa lata tylko sporadycznie korzystałem z tej formy kontaktu z ludźmi. Swoją pierwszą pocztę elektroniczną założyłem będąc jeszcze w gimnazjum. Wcześniej były takie komunikatory jak Gadu Gadu, ale czy ktoś jeszcze o nich pamięta? W 2012 roku na dobre zaangażowałem się w sprawy społeczne, byłem wówczas na drugim roku studiów. Gdy wraz z grupą przyjaciół postanowiliśmy stworzyć miejski portal w Krakowie zrozumiałem, że internet jest ogromną przestrzenią, w której znajdzie się miejsce dla każdego. Zainteresowałem się tą dziedziną również od strony technicznej. Obecnie prowadzę kilka fanpage’ów, na których promuję treści ważne z punku wiedzenia wspólnoty narodowej. Moje zaangażowanie w internecie dostrzegła grupa sztabowców Prawa i Sprawiedliwości i po dokonaniu weryfikacji otrzymałem propozycję współpracy.

Przecież dopiero niedawno, w czerwcu tego roku, zdążył Pan obronić pracę magisterską. W partii PiS stawia się na młodych?

– Tak, to było 30 czerwca tego roku. Jednak Prawo i Sprawiedliwość postawiło na mnie dużo wcześniej. Od 2011 roku jestem przewodniczącym Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości w powiecie krośnieńskim, a od 2014 roku Radnym Rady Miejskiej w Iwoniczu-Zdroju. Gdy powołaliśmy do życia Klub Radnych zostałem członkiem prezydium i sekretarzem Klubu. Do dowód, że w partii Jarosława Kaczyńskiego jest miejsce dla młodych, aktywnych ludzi, z silnym kręgosłupem moralnym. Przecież mam dopiero 24 lata, a reprezentowałem na licznych uroczystościach takich wspaniałych ludzi jak Poseł Piotr Babinetz oraz ówczesny Poseł Andrzej Duda. W 2011 roku po raz pierwszy spotkałem się w Warszawie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim podczas ogólnopolskiej konferencji Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości. Doskonale pamiętam ten dzień, bo to był dzień moich urodzin.

You tube, Facebook, Twitter to dzisiaj V władza. Można tak powiedzieć?

– Oczywiście, że tak. A nawet więcej. Wśród młodych ludzi to jest już IV władza, bo Internet zastąpił już niemal całkowicie media konwencjonalne. Oczywiście nie można ich zupełnie pomijać, bo ich oddziaływanie na ludzi w średnim wieku oraz starszych jest wciąż zastraszająco wysokie, ale to również się zmienia. Wystarczy spojrzeć na statystyki. Wśród młodych wyborców zwyciężają albo partie antysystemowe albo te, które mają naprawdę coś wartościowego do zaoferowania. Mit moherowych beretów głosujących na Prawo i Sprawiedliwość już dawno został obalony. Andrzej Duda zdecydowanie zwyciężył wśród młodych wyborców. A pomógł internet i słynne już selfie (śmiech).

W tradycyjnych mediach łatwiej coś ukryć. Internet szybko obnaża. Dlaczego tak się to dzieje?

– Największą siłą internetu jest właśnie jawność. Tutaj każdy może zamieścić komentarz pod interesującym go materiałem. Można wyrazić swoją opinię, a do tej opinii dostęp ma każdy. To zachęca innych internautów do aktywności. Możliwość wymiany poglądów jest esencją wolności słowa i tym, co w dobrze rozumianej demokracji najcenniejsze. Oglądając telewizję lub słuchając radia w sposób konwencjonalny, czyli przy pomocy odbiorników, możemy się z czymś zgadzać lub nie, ale nasza opinia pozostanie w czterech ścianach naszego domu. Nad przestrzenią internetową nikt nie jest w stanie całkowicie zapanować. Możliwość kontroli jest również ograniczona. Próby cenzurowania internetu podjął się, były już premier, Donald Tusk, a jak to się skończyło, wszyscy doskonale wiemy.

Wygrana prezydenta Andrzeja Dudy to zasługa m.in. tego, że znał media społecznościowe, Twittera prowadził samodzielnie, brał udział w tweet-upie z dziennikarzami. Co trzeba robić, by zjednać przychylność internautów?

– Trzeba być autentycznym i szczerym. Internauci mają doskonałą pamięć. Pamiętają, co dany polityk powiedział, co obiecał i z czego się nie wywiązał. Internet to największe na świecie archiwum, z którego internauci nie wahają się czerpać.  Andrzej Duda zaliczany jest do nowego pokolenia polityków. Tak jak Pani wspomniała, samodzielnie prowadzi Twittera, ma również prywatne konto na facebooku, inne niż znany fanpage z kampanii wyborczej, który stanowi oficjalny profil Prezydenta. Andrzej Duda okazał się być bardziej wiarygodnym dla internautów. Internet nie lubi sztuczności, która tak jaskrawie przebija z ekranu telewizora. To proste. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z politykiem o pokolenie starszym, któremu współpracownicy prowadzili Twittera – nawiasem mówiąc w sposób nieudolny, z licznymi wpadkami – z drugiej natomiast młodego i wiarygodnego człowieka. Internauci po prostu uznali, że Andrzej Duda jest jednym z nich.

Selfie, blogsfera, infografiki,klipy video, rozmowy z internautami przed I turą to była zupełna nowość w kampanii PiS-u. Materiały sztabu trafiały w społeczne emocje?

– Prawo i Sprawiedliwość przeprowadziło kampanię w sposób do tej pory niespotykany w Polsce. Ten słynny już „amerykański styl” przyniósł spodziewane rezultaty. Wielki szacunek należy oddać tutaj Jarosławowi Kaczyńskiemu, który całkowicie zaufał sztabowcom, często ludziom młodym, pełnym zapału, energii i znakomitych pomysłów. Postanowił nie wtrącać się do kampanii. Zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że w takim stylu prowadzenia kampanii odnajdzie się tylko młody kandydat. Selfie, infografiki, klipy video to materiał, który łatwo dociera do ludzi. Zastępuje on tradycyjne wiadomości podawane w radio lub telewizji. Zastępuje też jałowe spory toczone przez polityków w programach publicystycznych. Internauci czekali na lekki i czytelny przekaz – i otrzymali go.

Internet ma swoją dynamikę, energię, najlepiej „żrą” rzeczy kontrowersyjne. A mimo to prezydent Andrzej Duda wygrał przekazem pozytywnym. Co pomogło w wygranej?

– Polacy są już zmęczeni negatywną kampanią. Apogeum tych złych emocji nastąpiło w 2010 i 2011 roku. Wtedy Platforma Obywatelska dokonała zamachu na przyzwoitość i przekroczyła wszelkie granice, w których powinna zawierać się kampania wyborcza w demokratycznym kraju. Wtedy to jeszcze działało. Tę samą strategię „straszenia PiS-em” zastosowali sztabowcy Bronisława Komorowskiego. Wygrażanie pięścią, próba utożsamienia Andrzeja Dudy z Jarosławem Kaczyńskim lub Antonim Macierewiczem nie przyniosła efektu, choć mogła. Gdyby Andrzej Duda pozwolił się wciągnąć w negatywną kampanię, wynik wyborów mógłby być zupełnie inny. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło jednak robić swoje i nie zważać na brudną kampanię przeciwnika. Polacy to docenili i dziś mamy najmłodszego na świecie, znakomicie zapowiadającego się Prezydenta.

Żyjemy w czasach marketingu treści, ciekawej treści. Nie ma już miejsca dla klasycznej reklamy?

– To zależy, do jakiej grupy odbiorców chcemy dotrzeć. Era klasycznych reklam zakończyła się kilka lat temu, ale to nie oznacza, że nie wróci. W tej chwili obserwujemy swoisty przerost formy nad treścią, bo o to przecież chodzi w każdej reklamie. W mojej opinii obserwujemy pewien przesyt rynku nowymi trendami, a to jest szansa na powrót do klasyki. Odnosząc to pytanie do świata polityki i kampanii wyborczej, znów zaczyna zwyciężać wiarygodność i autentyczność kandydatów. To dobry objaw. A naszym zadaniem jest te cechy wydobyć i pokazać obywatelom.

Po wygranej Andrzeja Dudy wielu zobaczyło, że z PiS-u zostało zdjęte odium partii „zacofanych moherów”. Tak naprawdę zauważyło się zmianę pokoleniową, zmianę jakościową, którą stanowią młodzi rocznik 90?

– Dokładnie tak, mówiłem już o tym. Mit moherowych beretów został całkowicie obalony. Dziś wnuczek nie chowa już dowodu babci, ale razem z nią idzie na wybory. Co ciekawe, głosują tak samo. Problem pojawia się w pokoleniu ludzi w średnim wieku. Tutaj jest wiele do zrobienia. Zmiana pokoleniowa, która nastąpiła w Prawie i Sprawiedliwości została nie tylko dostrzeżona, ale przede wszystkim doceniona. Mamy młodego Prezydenta, niebawem będziemy mieć młodą panią premier, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Ludzie to widzą. Oponentom natomiast wytrąciliśmy broń z ręki, bo argument „ten zły Kaczyński” przestał działać.

Internet to domena ludzi chcących w nowoczesny sposób czerpać informacje?

– Nie tyle czerpanie informacji w sposób nowoczesny jest celem, najważniejsze jest, aby informacja była po prostu prawdziwa. Sposób jej prezentacji nie jest najistotniejszy, choć trafienie z przekazem w sposób, jaki oczekują odbiorcy jest wielką sztuką i wymaga bieżącej obserwacji i wieloletniej praktyki. Musimy stać się uczestnikami zdarzeń, aby kreować otaczającą nas rzeczywistość. W internecie „obliczenia statystyczne” po prostu się nie sprawdzają.

Pan Paweł Szefernaker, szef Forum Młodych PiS-u, był odpowiedzialny za kampanię Andrzeja Dudy w Internecie. Sztab wykazał się w kampanii dużą znajomością Internetu, monitorowaniem przekazu w sieci.  Czym Pan będzie się zajmował w sztabie wyborczym PiS-u?

Przede wszystkim będę koordynował przekaz naszych kandydatów do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Każdy kandydat jest inny, każdy chce dotrzeć do wyborców w autorski, oryginalny sposób. Moim zadaniem jest zadbanie o jasność przekazu. Wszyscy nasi kandydaci idą do tych wyborów z programem Prawa i Sprawiedliwości i wspólnym celem: by ten program zrealizować. Wspólnie tworzymy drużynę, którą ja żartobliwie nazywam kadrą narodową. Zwycięstwo tej narodowej drużyny nie jest jednak celem samym w sobie. Zwycięstwo daje nam bowiem narzędzia niezbędne do realizacji wyborczych obietnic złożonych nie tylko przez Beatę Szydło, ale również Andrzeja Dudę. Sprawny rząd, dobry prezydent i zorganizowane społeczeństwo obywatelskie to nasz przepis na sukces dla Polski.

Dnia 28 stycznia 2014 roku reprezentował Pan Posła na Sejm RP, dr. Andrzeja Dudę, podczas noworocznego spotkania środowisk patriotycznych z udziałem Marszałka Sejmu w latach 2005-2007 Marka Jurka, zorganizowanego przez Prawicę Rzeczypospolitej w Krakowie. Jak do tego doszło?

– Sprawa była dość prosta. Pan Poseł Duda był tego dnia poza Krakowem na umówionym znacznie wcześniej spotkaniu. Znaliśmy się już wtedy od blisko dwóch lat. Razem zakładaliśmy Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, organizowaliśmy spotkania z mieszkańcami Krakowa oraz duże uroczystości rocznicowe pogrzebu Pary Prezydenckiej na Wawelu. Pan Poseł widocznie uznał, że nie przyniosę mu wstydu i będę go godnie reprezentował (śmiech). Zgodziłem się. Spotkanie było bardzo udane, moje wystąpienie zostało przyjęte z dużym uznaniem a Pan Poseł otrzymał nawet pisemne podziękowanie. Dziś razem z Prawicą RP Marka Jurka, Polską Razem Jarosława Gowina i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry idziemy do zwycięstwa. Razem.

Zasłynął Pan dwukrotnie ze zorganizowania w krakowskim Parku im. doktora Henryka Jordana Obywatelskiej Warty Honorowej: dla Danuty Siedzikówny „Inki” przy zdewastowanym popiersiu bohaterki i pomnika płk. Ryszarda Kuklińskiego. Pańskie słowa: „Żołnierz, gdy staje na warcie, czyni to z obowiązku, bo taki miał rozkaz. My nie czynimy tego z obowiązku, lecz z poczucia obowiązku” cytowane były we wszystkich mediach. Kto Pana tego nauczył?

– Danuta Siedzikówna „Inka” to wielki symbol dla młodego pokolenia Polaków. Wolała oddać swoje życie niż zdradzić. Gdy dowiedziałem się o dewastacji w parku Jordana, coś we mnie pękło. Natychmiast zredagowałem list do mieszkańców Krakowa, w którym wezwałem do zaciągnięcia warty honorowej przy zdewastowanym popiersiu Inki. Na mój apel odpowiedziało ponad sto osób, a wśród nich parlamentarzysta Stanisław Pięta, krakowscy radni, artyści, nauczyciele akademiccy i zwykli mieszkańcy. Wkrótce o naszej wspólnej akcji napisały niemal wszystkie polskie media, a obraz zniszczonego popiersia bohaterki obiegł cały kraj. To, co udało się wówczas osiągnąć, to wzrost zainteresowania samą postacią Inki, która zaczęła inspirować szerokie kręgi młodzieży. Podobnie było w przypadku popiersia płk Kuklińskiego. Tutaj akt dewastacji nie był jednak pierwszym tego typu haniebnym zdarzeniem. Tym razem jednak nie mogliśmy nie zareagować. Pyta Pani, kto mnie tego nauczył… Na wyrobienie postawy patriotycznej nakłada się szereg czynników. Pierwszym i podstawowym jest rodzina. Jestem wnukiem żołnierza Armii Krajowej, który walczył nie tylko z niemieckim i sowieckim okupantem, ale także z Urzędem Bezpieczeństwa już po zakończeniu wojny. Dziadkowi udało się szczęśliwie zbiec z obławy zorganizowanej przez UB w okolicach Stalowej Woli. Niestety zmarł, gdy ja miałem niespełna dwa lata. Jego syn, a mój tata po zakończeniu dwuletniej służby wojskowej otrzymał propozycję wstąpienia do milicji. Kategorycznie odmówił i natychmiast zapisał się do „Solidarności”. Mama w latach 1986/87 pracowała, jako dietetyk na oddziale kardiochirurgii w Ośrodku Kardiologii w Zabrzu, a jej bezpośrednim szefem był prof. Zbigniew Religa, od którego wiele się nauczyła. Wujkowie mojej babci walczyli, jeden pod Monte Cassino, drugi zginał w walce z Niemcami w Wielkiej Brytanii. Ta rodzinna legenda, na której się wychowałem oraz patriotyzm dnia codziennego stały się zasadniczym budulcem mojej postawy. Nie sposób pominąć oddziaływania szkoły i Kościoła. Wpływ tych trzech elementów zdecydował o tym, kim dzisiaj jestem.

Jest Pan popularyzatorem wiedzy o Żołnierzach Wyklętych. Wraz z Zespołem Szkół im. rtm. Witolda Pileckiego, dnia 1 marca 2015 roku zorganizował Pan w Iwoniczu obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i wystawę poświęconą rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. Z jakim przyjęciem u młodzieży spotkało się to wydarzenie?

– Warto zaznaczyć, że były to pierwsze w Iwoniczu tak duże uroczystości poświęcone Żołnierzom Wyklętym, stąd miałem pewne obawy, co do zaangażowania młodych ludzi w organizację i sam udział. Obawy okazały się jednak bezpodstawne. Młodzi ludzie są wspaniali, a gdy dodamy do tego dobrych nauczycieli, to można naprawdę wiele zrobić. Muszę wspomnieć w tym miejscu dyrektora Zespołu Szkół im. rtm Witolda Pileckiego w Iwoniczu, Pana Zbigniewa Nogę-Krzyżanowskiego. Kilka dni temu z wielkim bólem i żalem pożegnaliśmy go. Ta nagła i przedwczesna śmierć pokazała, że działać trzeba tu i teraz. Przy okazji organizacji Narodowego Dnia Pamięci spotkałem się z wielką życzliwością pana dyrektora, który sam zajął się odnalezieniem grupy uczniów i nauczycieli, którzy przygotowaliby część artystyczną obchodów. Program był niezwykle wzruszający, a młodzież, mimo trwającego roku szkolnego, wykazała się ogromnym zaangażowaniem. Pamiętajmy, że 1 marca wypadł w tym roku w niedzielę i uczniowie z różnych miejscowości musieli dotrzeć na uroczystości. Ale zachowali się jak trzeba. Udowodnili, że godni są patrona swojej szkoły. Mam wielką nadzieję, że w przyszłym roku znów uda nam się wspólnie uczcić Bohaterów Podziemia Niepodległościowego, a pan dyrektor Krzyżanowski będzie nas wspierał z góry.

Życzę Panu siły, jaką miał Rotmistrz. I jego niezłomnej wiary. Proszę nie zapominać o testamencie Rotmistrza. On się z nim nigdy nie rozstawał. Dziękuję za rozmowę.

– To piękne życzenia. Traktuję je jako zobowiązanie. Dziękuję!

Grzegorz Nieradka

Grzegorz Nieradka szefem kampanii PiS w internecie

Doskonały wynik wyborczy Andrzeja Dudy i zwycięstwo w wyborach prezydenckich Prawo i Sprawiedliwość zawdzięcza m.in. dobrze przeprowadzonej kampanii w internecie. Partia postanowiła kontynuować tę linię, dlatego przed wyborami parlamentarnymi we wszystkich 40 okręgach w całym kraju powołani zostali szefowie internetowej kampanii Prawa i Sprawiedliwości.

Decyzją sztabu wyborczego szefem kampanii internetowej PiS w południowo-wschodniej Polsce (okręg nr 22 Krosno-Przemyśl) został młody i aktywny działacz Grzegorz Nieradka. Umowę podpisano 17 sierpnia. 

Decyzję sztabu traktuję nie tylko jako wielkie wyzwanie, ale przede wszystkim jako zobowiązanie. Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby informacja o naszych kandydatach dotarła do każdego mieszkańca Podkarpacia, który w sposób czynny lub bierny korzysta z internetu – mówi Grzegorz Nieradka.

W najbliższy czwartek, 27 sierpnia planowane jest spotkanie w sztabie wyborczym w Warszawie. To tam zapadną decyzje dotyczące strategii na następne tygodnie kampanii.

W obliczu niesprzyjającej atmosfery, jaka od lat panuje w głównych stacjach telewizyjnych i radiowych, internet stał się dla nas enklawą wolności w wyrażaniu opinii, a także nową ścieżką docierania do wyborców z programem naszego ugrupowania. Sztab to dostrzegł i dzisiaj, ciesząc się ze zwycięstwa w wyborach prezydenckich, kontynuujemy nasz marsz ku dobrej zmianie – zaznacza Nieradka.

Niemal wszystkie publikowane w ostatnich dniach sondaże dają ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego samodzielną większość w Sejmie.

Maria Kaczyńska

Dzisiaj Maria Kaczyńska obchodziłaby urodziny

Ciepła, mądra, wspaniała, wrażliwa, uczynna. Te cechy podkreślają wszyscy, którzy znali Marię Kaczyńską. Gdyby żyła, dzisiaj świętowałaby swoje urodziny.

Maria Helena Mackiewicz urodziła się 21 sierpnia 1942 r. w Machowie. Jej rodzina pochodziła z Wileńszczyzny. Ojciec walczył w Armii Krajowej, a jego bracia jeden w szeregach II Korpusu gen. Władysława Andersa pod Monte Cassino, drugi został zamordowany przez NKWD w Katyniu. Jej ostania podróż miała być uczczeniem pamięci wszystkich ofiar, które tam zginęły.

Gdy w 2005 roku prof. Lech Kaczyński został Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, ona stała się Pierwszą Damą. Prawdziwą Damą Polski, wspaniałą kobietą. W kwietniu 2008 r. imieniem i nazwiskiem Marii Kaczyńskiej oficjalnie nazwano nową odmianę tulipana. Była pierwszą osobistością z Polski, która została tak wyjątkowo uhonorowana.

Całym sercem angażowała się w działalność społeczną i charytatywną. Z wykształcenia była ekonomistką i władała aż pięcioma językami obcymi. Maria Kaczyńska słynęła z wielkiej łagodności i dobrego, spokojnego charakteru, który sprawiał, że ludzie lgnęli do niej i bardzo chętnie przebywali w Jej towarzystwie.

Za swoją wybitną działalność została odznaczona orderami:

– Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski (przyznany pośmiertnie, postanowieniem marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego z 16 kwietnia 2010 r. „za wybitne zasługi w służbie państwu i społeczeństwu”)

– Krzyż Wielki Orderu Witolda Wielkiego (15 kwietnia 2009, Litwa)

– Krzyż Wielki Orderu Infanta Henryka (1 września 2008, Portugalia)

– Krzyż Wielki dla Damy Orderu Zasługi Zakonu Maltańskiego (14 maja 2007)

Maria Kaczyńska zginęła wraz z mężem i 94 innymi osobami, w czasie lotu do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci. 

Dom Bonifratrów w Iwoniczu

Pod Bezpiecznym Dachem. Dom Zakonu Bonifratrów w Iwoniczu

W Iwoniczu dobiegł końca projekt „Pod Bezpiecznym Dachem” – innowacyjny rozwój infrastruktury DPS w Iwoniczu. Projekt był współfinansowany przez Szwajcarię w ramach Szwajcarskiego Programu Współpracy z Nowymi Krajami Członkowskimi Unii Europejskiej.

Efekty można zobaczyć na filmie zrealizowanym przez studioKARD Wojciech Mrozek. Sławek, jeden z mieszkańców Domu Pomocy Społecznej Zakonu Bonifratrów, oprowadza po wszystkich zakamarkach i prezentuje dzień z życia pracowników i mieszkańców Domu. Aby obejrzeć film, kliknij TUTAJ.

Kino Sokół w Rymanowie

Spotkanie z Piotrem Lisiewiczem w Rymanowie

W najbliższy czwartek, 20 sierpnia 2015 r. o godz. 18.00 w sali kinowej „Domu Sokoła” w Rymanowie odbędzie się spotkanie z redaktorem Piotrem Lisiewiczem. Serdecznie zapraszamy do licznego udziału!

Piotr Lisiewicz to znany publicysta związany z tygodnikiem „Gazeta Polska”, gdzie jest szefem działu krajowego. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej. Publikuje również w „Niezależnej Gazecie Polskiej – Nowe Państwo” oraz na portalu niezależna.pl. Od 2013 roku na antenie Telewizji Republika wraz z Katarzyną Gójską-Hejke prowadzi audycję „Kulisy manipulacji”.

Grzegorz Nieradka

Dyżur radnego już za tydzień. Zapraszamy!

W najbliższy wtorek, 25 sierpnia 2015 r. od godz. 17.00 do godz. 19.00 odbędzie się kolejny dyżur iwonickich radnych. Tym razem w biurze sołtysa Waldemara Niemczyka przy ul. Zagrodniki z mieszkańcami Iwonicza spotka się radny Grzegorz Nieradka. Kilkanaście plakatów informujących o dyżurze pojawiło się na publicznych tablicach ogłoszeń.

Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość Rady Miejskiej w Iwoniczu-Zdroju w każdy ostatni wtorek miesiąca organizuje dyżury radnych. Podczas dyżuru mieszkańcy mogą spotkać się z radnym, przedstawić mu swoje problemy i oczekiwać udzielenia pomocy. Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i stara się podtrzymać z nimi stały kontakt.

Zachęcamy mieszkańców Iwonicza do skorzystania z tej szansy.

Zdjęcie nr 1

Mamy zwycięzcę! Rozstrzygnięcie wakacyjnej zabawy

Szanowni Państwo! Z wielką i nieukrywaną radością pragniemy poinformować, że zwycięzcą w naszej wakacyjnej zabawie została p. Sabina z Korczyny. Pani Sabina została wylosowana spośród osób, które udzieliły poprawnej odpowiedzi w ogłoszonej kilka dni temu na naszej stronie zabawie ZOBACZ

Poniżej przedstawiamy poprawne odpowiedzi w konkursie:

Zdjęcia zostały wykonane w Ośrodku Wypoczynkowo-Rehabilitacyjnym Caritas Diecezji Rzeszowskiej w Myczkowcach w Centrum Kultury Ekumenicznej.

Zdjęcie nr 1. Kościół pw. Wszystkich Świętych w Iwoniczu

Zdjęcie nr 2. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Haczowie

Zdjęcie nr 3. Kościół pw. Św. Iwona w Iwoniczu-Zdroju

Zdjęcie nr 4. Cerkiew św. Jura w Drohobyczu na Ukrainie

Zwyciężczyni otrzyma książkę Grzegorza Nieradki pt. „Jeden Iwonicz – cztery spojrzenia”. Serdecznie gratulujemy!

P8150253

„Wielką rzeczą jest wolność”. Iwonickie obchody 95. rocznicy Cudu nad Wisłą i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny dla Polaków nierozerwanie związana jest ze wspomnieniem zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, w której Wojsko Polskie odparło wielki pochód ludobójczej Armii Czerwonej, ratując cywilizację zachodnią od zagłady.

Dokładnie 95 lat po tym wydarzeniu, 15 sierpnia 2015 roku, w Iwoniczu odbyła się podniosła uroczystość patriotyczna, której centralnym punktem było odsłonięcie pomnika poświęconego ofiarom I i II wojny światowej, w tym zamordowanym w Katyniu 1940 roku i 96. rodakom na czele z Prezydentem RP, prof. Lechem Kaczyńskim, którzy zmierzali na uroczystość upamiętniającą 70 rocznicę tego wydarzenia, ginąc w tajemniczych okolicznościach pod Smoleńskiem.

Uroczysta Msza Święta rozpoczęła się o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. Wszystkich Świętych w Iwoniczu od procesyjnego wniesienia dziękczynnego wieńca dożynkowego przygotowanego przez Koło Gospodyń Wiejskich. Eucharystii przewodniczył ks. proboszcz Kazimierz Giera, asystował ks. Bogdan Nitka, proboszcz parafii pw. Świętego Iwona i Matki Bożej Uzdrowienie Chorych w Iwoniczu-Zdroju oraz ks. Zbigniew Kurko, wikariusz. Słowo Boże odczytała p. Elżbieta Janas i p. Józef Szałajda, a okolicznościową homilię wygłosił ks. prałat Kazimierz Piotrowski. Delegacja na czele z sołtysem Waldemarem Niemczykiem ofiarowała dary ołtarza w postaci chleba, wina i bukietu kwiatów. Przed błogosławieństwem kończącym Eucharystię nastąpił obrzęd poświęcenia plonów ziemi: ziół, kwiatów i owoców. Na zakończenie wspólnie odśpiewano hymn „Boże coś Polskę…”. Po Mszy Świętej nastąpiło przejście na nowy cmentarz w Iwoniczu, gdzie odbyła się druga część uroczystości.

Tam zebranych gości oraz mieszkańców Iwonicza powitał p. Bogdan Skotnicki, przypominając, że miniony rok 2014 był rokiem jubileuszu 600-lecia powstania miejscowości Iwonicz oraz 550-lecia powołania do życia parafii Iwonicz. Zwrócił uwagę, że obecny rok 2015 jest również bogaty w ważne dla naszego Narodu rocznice historyczne, a są nimi:

– 95. rocznica „Cudu nad Wisłą” – zwycięskiej wojny polsko – bolszewickiej,

– 75. rocznica Zbrodni Katyńskiej,

– 70. rocznica zakończenia II Wojny Światowej,

– 5. rocznica Katastrofy Smoleńskiej.

Te ważne wydarzenia historyczne, w większym lub mniejszym stopniu  dotykały także mieszkańców Iwonicza, dlatego też z inicjatywy p. Stanisława Kenara – radnego Powiatu Krośnieńskiego – powołany został Społeczny Komitet upamiętnienia iwonickich Rodaków, żołnierzy znanych z nazwiska i nieznanych, którzy polegli na frontach I i II wojny światowej oraz 96. Polaków na czele z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. w drodze na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę sowieckiej zbrodni ludobójstwa na polskich jeńcach w lesie katyńskim w 1940 r.”

Oprócz licznie zgromadzonych mieszkańców Iwonicza i zaproszonych gości w uroczystościach uczestniczył pluton honorowy klas wojskowych rymanowskiego Liceum Ogólnokształcącego oraz podopieczni Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Rymanowie, w pełnym umundurowaniu wojskowym z pocztem sztandarowym. Nie zabrakło także pocztu sztandarowego wystawionego przez uczniów Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Iwoniczu-Zdroju pod opieką p. Haliny Józefczyk-Habrat. Szkołę Podstawową im. ks. Antoniego Podgórskiego w Iwoniczu reprezentowały harcerki pod opieką p. Marii Zygmunt. Parlament Rzeczypospolitej Polskiej reprezentowała liczna delegacja parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości: p. Alicja Zając – Senator RP oraz Posłowie na Sejm RP Bogdan Rzońca i Stanisław Piotrowicz. Posła Piotra Babinetza, który brał udział w krośnieńskich obchodach Święta Wojska Polskiego, reprezentował radny Grzegorz Nieradka. Odśpiewano polski Hymn Narodowy, po czym aktu odsłonięcia pomnika dokonali: p. Senator Alicja Zając, wdowa po śp. Stanisławie Zającu, który zginął pod Smoleńskiem, p. Stanisław Kenar, inicjator utworzenia Społecznego Komitetu Budowy Pomnika w Iwoniczu oraz p. Elżbieta Adamczyk, bratanica Stanisława Adamczyka zamordowanego przez sowietów w Katyniu w 1940 roku. Po tym najbardziej uroczystym momencie ks. Kazimierz Giera odczytał tekst błogosławieństwa i poświęcił pomnik. Treść tablicy umieszczonej na pomniku brzmi następująco:

      „Wielką rzeczą jest wolność”

PAMIĘCI MIESZKAŃCÓW IWONICZA,
ŻOŁNIERZY ZNANYCH Z NAZWISKA
I NIEZNANYCH, POLEGŁYCH NA
FRONTACH I i II WOJNY ŚWIATOWEJ.

W HOŁDZIE 96. POLAKOM,
NA CZELE Z PREZYDENTEM RP
LECHEM KACZYŃSKIM,
KTÓRZY ZGINĘLI W KATASTROFIE
LOTNICZEJ POD SMOLEŃSKIEM
10.IV.2010 W DRODZE NA
UROCZYSTOŚCI UPAMIĘTNIAJĄCE
70. ROCZNICĘ SOWIECKIEJ ZBRODNI
NA POLSKICH JEŃCACH,
W TYM 8. RODAKÓW IWONICZA
W LESIE KATYŃSKIM W 1940 R.

15.08.2015          Społeczeństwo Iwonicza

Następnie o zabranie głosu poproszona została p. Alicja Zając, która podziękowała w imieniu swoim oraz rodzin Ofiar Tragedii Smoleńskiej za piękne i godne upamiętnienie największej tragedii w powojennej Polsce. Nawiązując do słów pieśni Maryjnej „Niech Twoich dzieci głos, dla Polskie lepszy los, wybłaga tam, u niebios bram” prosiła o podjęcie modlitwy i pracy na rzecz Ojczyzny. Następnie grupa wojskowa z Rymanowa dokonała uroczystej zmiany warty, po której Joanna Literowicz, uczennica Liceum Ogólnokształcącego w Rymanowie, wykonała pieśń „Śpij kolego”. Kolejnym podniosłym momentem był Apel Poległych do którego wezwał p. Bogdan Skotnicki wraz z plutonem honorowym Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

„Wołam Was Mieszkańcy Iwonicza, którzy zginęliście na frontach I Wojny Światowej – Stańcie do Apelu!
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Wołam Was Mieszkańcy Iwonicza, którzy zginęliście na wszystkich  frontach II Wojny Światowej – Stańcie do Apelu!
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Wzywam żołnierzy Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszy Policji  Państwowej, Straży Więziennej i Straży Granicznej oraz innych organów Państwa Polskiego,  w tym 8. Rodaków z Iwonicza zamordowanych w Katyniu, Charkowie, Twerze i Bykowni oraz  innych nieznanych dotąd miejscach kaźni – Stańcie do Apelu!
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Wzywam 96. naszych Rodaków z Prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. w drodze na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę sowieckiej zbrodni na polskich jeńcach w lesie katyńskim w 1940 r. – Stańcie do Apelu!       

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!”

Podczas ceremonii składania kwiatów jako pierwsza wiązankę złożyła p. Senator Alicja Zając, następnie Posłowie Bogdan Rzońca i Stanisław Piotrowicz. W imieniu powiatu krośnieńskiego kwiaty i znicze złożyli Starosta krośnieński p. Jan Juszczak i radny powiatu p. Stanisław Kenar. Delegację Rady Miejskiej w Iwoniczu-Zdroju stanowili: Przewodniczący Rady p. Józef Sowiński oraz radni p. Bogusław Dmytrak i p. Waldemar Niemczyk. W imieniu Komitetu Gminnego Prawa i Sprawiedliwości w Gminie Iwonicz-Zdrój wiązanki złożyła delegacja w składzie: p. Wiesław Polek oraz radni p. Bogdan Ryznar i p. Grzegorz Nieradka. W imieniu władz urzędu gminy wiązankę złożyła p. Anna Malik-Borowska. Wieniec od Stowarzyszenia Przyjaciół Iwonicza-Zdroju złożyła p. Halina Józefczyk-Habrat a od Stowarzyszenia Ocalić od zapomnienia p. Rajmund Boczar i p. Marek Bliżycki. W imieniu iwonickiego Koła Przyjaciół Radia Maryja wiązankę kwiatów złożył p. Józef Szałajda. Podniosłego charakteru ceremonii nadały werble w wykonaniu p. Jana Kwolka z Gminnej Orkiestry Dętej w Iwoniczu.

Na zakończenie uroczystości głos zabrał inicjator budowy pomnika, p. Stanisław Kenar, który podziękował wszystkim fundatorom monumentu, sponsorom oraz organizatorom uroczystości. Następnie trębacz z plutonu honorowego odegrał „Ciszę”, po której poczty sztandarowe oddały honory przed pomnikiem.

Zdjęcia: Karolina Skotnicka

P8150252

P8150255

P8150260

P8150264

P8150266

P8150269

P8150274

DSC_0031

DSC_0032

Lista katyńska

Iwonicka lista katyńska – fragment książki Grzegorza Nieradki

Z okazji odsłonięcia w Iwoniczu pomnika Ofiar I i II wojny światowej oraz Ofiar Katynia i Smoleńska, poniżej publikujemy „Iwonicką listę katyńską” stanowiącą fragment książki Grzegorza Nieradki pt. „Jeden Iwonicz-cztery spojrzenia”. 

Opublikowanie sporządzonej przez autora „Iwonickiej Listy Katyńskiej”, a w niej nazwisk i danych  Iwoniczan zamordowanych przez Rosjan w Katyniu, Miednoje, Charkowie i Bykowni, jest dowodem niespotykanego rozmiaru dokonanego ludobójstwa.

IWONICKA LISTA KATYŃSKA

Zbrodnia katyńska, mimo, że dziś już wiele o niej wiadomo, nie została jednak ostatecznie wyjaśniona. Podawana liczba 22 tys. zamordowanych strzałem w tył głowy oficerów Wojska Polskiego, policjantów, lekarzy, inżynierów i nauczycieli z całą pewnością nie jest ostateczna. Wciąż pojawiają się nowe informacje i na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące rosyjskiego ludobójstwa z kwietnia 1940 roku. Na terenie dzisiejszej Ukrainy i Białorusi wciąż odkrywane są masowe mogiły Polaków, tzw. doły śmierci.

Wobec tych potwornych zbrodni nikomu nie wolno przejść obojętnie. Z tego powodu autor postanowił podzielić się swoją wiedzą na temat Iwonickich Ofiar Katynia, tj. mieszkańców lub osób zawodowo związanych z miejscowością. Materiał ten jest o tyle cenny, że jak dotąd nikt nie podjął się trudu odnalezienia i przybliżenia życiorysów wszystkich iwonickich bohaterów bestialsko zamordowanych przez NKWD w Katyniu, Miednoje, Charkowie i Bykowni.

KATYŃ

Porucznik rezerwy Stanisław ADAMCZYK, syn Jana i Karoliny. Urodzony 11 lutego 1899 roku w Iwoniczu. Magister, absolwent Wydziału Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego w zakresie fizyki i chemii. Nauczyciel gimnazjalny w Lublińcu i w Gostyniu (województwo poznańskie). Uczestnik I wojny światowej walczący m.in. pod Verdun. Od lutego 1918 roku żołnierz Wojska Polskiego. Podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku na froncie litewsko-białoruskim. Zamordowany strzałem w tył głowy  16 kwietnia 1940 roku.

MIEDNOJE

Starszy posterunkowy Stanisław JAKUBOWSKI, syn Jana i Marii z Jantoniów. Urodzony 28 maja 1900 roku w Woli Brzosteckiej. W Policji Państwowej od 1923 roku. Służbę pełnił m.in. w powiecie krośnieńskim. W  kwietniu 1938 roku przeniesiony z posterunku w Dukli na posterunek w Iwoniczu, gdzie pełnił służbę jeszcze we wrześniu 1939 roku. Aresztowany po wejściu sowietów do Polski i osadzony w obozie w Ostaszkowie. Ofiara zbrodni katyńskiej 1940 roku.

Starszy posterunkowy Policji Państwowej Józef WOJNOWSKI, syn Franciszka i Marianny. Urodzony  14 sierpnia 1896 roku w Haczowie. W policji od 1919 roku. Służbę pełnił w województwie lwowskim, ostatnio w powiecie drohobyckim. Objął stanowisko komendanta posterunku w Tustanowicach. We  wrześniu 1939 roku kierownik Komisariatu w Borysławiu. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi. Po wejściu sowietów do Polski aresztowany i osadzony w obozie dla internowanych. W 1940 roku zamordowany strzałem w tył głowy.

CHARKÓW

Porucznik Służby Zdrowia Pospolitego Ruszenia Józef Marian BULAGA, syn Feliksa i Anieli z Albinów.  Urodzony 19 lutego 1894 roku w Tarnowie. Ukończył   Wydział   Lekarski   Uniwersytetu   Jagiellońskiego. Był członkiem Drużyn Bartoszowych i Sokolich oraz żołnierzem Legionów Polskich, ranny podczas  walk.  W Wojsku Polskim od  1918  roku w  Szpitalu  Załogi  w  Krakowie.  Uczestniczył w wojnie  1918–1921 jako lekarz 69 pp. Mianowany podporucznikiem 1 czerwca 1919 roku.  Przydzielony do 5 Szpitala Okręgowego. Odznaczony Krzyżem Niepodległości. Lekarz medycyny, internista z Iwonicza.

Porucznik Rezerwy Służby Zdrowia Edward BOKSER, syn Maurycego i Cecylii z Rundbakinów. Urodzony 1 maja 1896 roku w Warszawie. Absolwent Gimnazjum Filologicznego w Warszawie (1915 rok) i  Wydziału  Lekarskiego  Uniwersytetu  Warszawskiego  (1923 rok).  W  Wojsku Polskim  od  1918 roku, ochotnik w Legii Akademickiej. Uczestnik wojny 1919–1921 w szeregach 26 pp. Od 1921 roku w rezerwie, przydzielony do 5 kompani sanitarnej, a następnie do 10 Szpitala Okręgowego.  Mianowany podporucznikiem w 1925 roku. Dr medycyny, internista z Iwonicza.

BYKOWNIA

Posterunkowy Policji Państwowej Kazimierz Władysław FILIPOWICZ, syn Karola. Urodzony 4 marca 1904 roku w Iwoniczu. W policji od 1 lutego 1928 roku. Służbę pełnił w województwie wołyńskim. W sierpniu 1939 skierowany na posterunek w Dąbrowicy w powiecie sarneńskim. Tam służbę pełnił jeszcze we wrześniu  1939 roku. Po wejściu sowietów do Polski aresztowany. Zamordowany w 1940 roku strzałem w tył głowy.

Rosjanie, podobnie jak Niemcy, dążyli do unicestwienia narodu polskiego. Jednym z podstawowych sposobów osiągnięcia tego celu, było fizyczne wyeliminowanie polskiej inteligencji. Mord w Katyniu był dokładnie zaplanowany i nad podziw starannie przeprowadzony. Przypadkowych osób na katyńskich listach śmierci praktycznie nie ma. Sowieci po zajęciu Polski 17 września 1939 roku natychmiast aresztowali i internowali tych wszystkich polskich obywateli, którzy mogli zostać potencjalnymi liderami intelektualnymi lub wojskowymi danej społeczności. W społeczności iwonickiej, za takich liderów uznano przede wszystkim zawodowych żołnierzy Wojska Polskiego, funkcjonariuszy Policji Państwowej oraz nauczycieli i lekarzy.